Grzech, grzechy i grzesznik

Weźmy na przykład brata, który zarabia sto dolarów miesięcznie, lecz wydaje sto pięćdziesiąt. Lubi pożyczać pieniądze. Taki ma nawyk. Jeśli nie pożyczy, będą go swędziały ręce, a nawet głowa i ciało. Wydawszy całą swoją pensję, musi trochę pożyczyć i wydać, aby się dobrze poczuć. Widzimy w nim trzy aspekty. Po pierwsze, ma wielu wierzycieli, którzy posiadają zapis jego długów. Po drugie, jeśli zna konsekwencje pożyczania, zdaje sobie sprawę z tego, że znajduje się w niebezpieczeństwie, i nie tylko obciąża go zapis długu u wierzycieli, lecz także obnaża go własne sumienie. Ponadto istnieje grzech w jego ciele. Wie, że pożyczanie jest czymś złym, czuje się jednak niespokojny, dopóki nie pożyczy. Coś podpowiada mu i podjudza go, mówiąc, że nie pożyczył nic od miesięcy i że powinien to zrobić jeszcze raz. Co to jest? To grzech w ciele. Z jednej strony grzech to fakt, który przynosi w konsekwencji zapis grzechu przed Bogiem oraz grzech w sumieniu. Z drugiej strony grzech to moc w jego ciele, która namawia go i zmusza, a nawet popycha i ciągnie do grzechu.

Jeśli nigdy nie opieraliście się grzechowi, to nie poczuliście jeszcze jego mocy. Jeśli jednak spróbujecie mu się oprzeć, odczujecie jego moc. Kiedy woda płynie, a wy płyniecie razem z nią, nie odczuwacie jej potęgi. Jeśli jednak spróbujecie iść pod prąd, odczujecie ją. Większość rzek w Chinach płynie z zachodu na wschód. Jeśli spróbujecie podróżować ze wschodu na zachód, odczujecie, jak potężne są rzeki Chin. Ci, którzy najlepiej znają moc grzechu, to ci, którzy są najbardziej święci, gdyż próbują oprzeć się grzechowi i wystąpić przeciwko niemu. Jeśli przyłączycie się do grzechu i popłyniecie razem z nim, z pewnością nie poznacie jego mocy. Grzech w waszym ciele cały czas pobudza was i zmusza do tego, byście grzeszyli, lecz dopiero wtedy, gdy obudzicie się, aby się z nim rozprawić, uświadomicie sobie, że jesteście zgubionymi i ginącymi grzesznikami. Dopiero wtedy poznacie, iż jesteście bezradni i nie znacie żadnego sposobu na rozwiązanie problemu grzechu w swoim ciele, nie mówiąc już nawet o obecności grzechów w sumieniu i ich zapisie przed Bogiem.

Dlatego musimy zobaczyć, że kiedy Bóg nas zbawia, zajmuje się wszystkimi trzema aspektami. Z wewnętrznym grzechem rozprawia się krzyż i ukrzyżowanie starego człowieka. Mówiliśmy już o tym wielokrotnie, nie będziemy więc teraz tego powtarzali. Tym razem nasze studium biblijne zajmuje się sposobem, w jaki Bóg rozprawia się z grzechami, które znajdują się przed Nim, a także potępieniem grzechów w naszym sumieniu. Wspomniałem wcześniej o problemie grzechu i grzechów. Grzechy odnoszą się do grzesznych uczynków przed Bogiem i w sumieniu. Za każdym razem, gdy Biblia mówi o grzechach, dotyczy to grzesznych uczynków przed Bogiem oraz w naszym sumieniu. Ilekroć jednak Biblia mówi o grzechu w ciele, używa słowa grzech, a nie grzechy. Jeśli to zapamiętacie, nie będziecie mieli później problemów.

Dziękujemy Bogu za to, że Jego zbawienie jest pełne. Zajął się On naszymi grzechami przed sobą samym. Osądził także nasze grzechy w osobie Pana Jezusa. Ponadto Duch Święty zastosował dzieło Chrystusa względem nas, abyśmy mogli przyjąć Pana Jezusa i mieć pokój w sumieniu. Z chwilą gdy sumienie zostaje oczyszczone, nie ma już więcej świadomości grzechu. Nieraz słyszałem, jak chrześcijanie mówili, że krew Pana Jezusa zmywa nasze grzechy. Kiedy pytam ich, czy czują się pełni pokoju i szczęśliwi, mówią, że czasami wciąż odczuwają obecność swoich grzechów. To nie do pomyślenia. Jestem szczęśliwy, ponieważ gdy sumienie zostaje oczyszczone, nie ma już więcej świadomości grzechów. Nasze sumienie ma świadomość grzechów, ponieważ istnieje zapis grzechów przed Bogiem. Jeśli jednak nie ma grzechów przed Bogiem, to jakże wciąż możemy mieć ich świadomość? Skoro Bóg rozprawił się z grzechami przed samym sobą, to znaczy, że rozprawił się też z grzechami w naszym sumieniu. Dlatego nie powinniśmy już więcej mieć świadomości popełnionych przez siebie grzechów.

Watchman Nee, Ewangelia Boża, tom 1, rozdz. 1.

© 1998 Living Stream Ministry