Odrodzenie

Po drugie, serce jest zatwardziałe wobec Boga. Księga Ezechiela 36,26 mówi, że nasze pierwotne serce jest „sercem kamiennym”. Oznacza to, że przed odrodzeniem zawsze mamy wobec Boga serce zbuntowane, uparte i twarde jak kamień.

Po trzecie, nasz duch jest martwy w stosunku do Boga. Przed odrodzeniem, z powodu grzechów (Ef 2,1), nasz duch był martwy przed Bogiem; utracił możność kontaktu z Nim. Dlatego nie mogliśmy mieć społeczności z Bogiem ani nie mogliśmy zrozumieć rzeczy duchowych, które się z Nim wiążą.

Po czwarte, człowiek jest oddzielony od życia Bożego. Ponieważ człowiek nie odrodzony ma skażoną naturę, jego serce jest twarde wobec Boga, a jego duch wobec Niego martwy, tak iż cała jego osoba jest oddzielona od życia Bożego (Ef 4,18).

Tak wygląda nasza sytuacja przed odrodzeniem.

2. Stan podczas doświadczenia odrodzenia

Po pierwsze, dostrzegamy, że mamy skażoną naturę. Chociaż nasza natura była skażona już przed odrodzeniem, my jednak o tym nie wiedzieliśmy. Dopiero w chwili, gdy doświadczamy odrodzenia, dzięki oświeceniu Ducha Świętego dostrzegamy, że jesteśmy skażeni. Widzimy wtedy nie tylko to, że nasze zewnętrzne czyny są skażone, ale również to, że skażona jest nasza wewnętrzna natura.

Po drugie, nasze serce jest skruszone i nawraca się do Pana. Kiedy doświadczamy odrodzenia i Duch Święty nas oświeca, widzimy, że jesteśmy skażeni, że grzeszymy przeciwko Bogu i człowiekowi. Nasze serce gani nas wtedy, jest skruszone i nawraca się przed Bogiem.

Po trzecie, nasz duch jest skruszony przed Bogiem. Dzięki temu, że nasze serce się nawraca, duch w głębi nas również czuje się bardzo skruszony. Nasz duch jest wówczas taki jak „duch skruszony” z Psalmu 51,19. Kiedy Duch Święty nas odradza, duch w głębi naszej istoty czuje się skruszony — jak gdyby został złamany.

Po czwarte, dotykamy Bożego życia. Ponieważ człowiek zgrzeszył i po upadku został wyrzucony z ogrodu Eden, cherubin z płonącym mieczem strzegł drogi do drzewa życia (Rdz 3,24), aby człowiek nie mógł już mieć styczności z tym drzewem i nie uzyskał w ten sposób życia Bożego. Dopiero kiedy Pan Jezus przelał swoją krew i umarł na krzyżu, zaspokajając w ten sposób wymóg Bożej chwały, świętości i sprawiedliwości, droga do życia Bożego została otwarta. Dlatego w chwili odrodzenia, dzięki naszej skrusze, nawróceniu i wierze w przyjęcie Pana Jezusa Chrystusa jako naszego Zbawiciela, możemy mieć w naszym duchu styczność z Bożym życiem, które jest w Chrystusie. Życie Boże bowiem jest w Jego Synu, Panu Jezusie Chrystusie (1 J 5,11).